31 października 2014 rozpoczęłyśmy naszą działalność dla dzieciaków z Międzyrzecza (i okolic rzecz jasna).
Rozpoczęłyśmy z przytupem, bo i impreza była nie byle jaka...najprawdziwszy Halloween!
Czarownice, upiorki i strzygi pojawiły się na sabacie w komplecie.
Gospodynie imprezy: Główna Czarownica i pomocnica Kapelusznik nieco przejęte, ale przygotowane, rozpoczęły pierwsze upiorkowe harce. Się działo!
Nasi podopieczni wykonali własnoręcznie halloweenowe dynie, wykazali się niebywałą kreatywnością w zawijaniu mumii, malowaniu straszliwych balonów i tańcach posągów.. Sprawdziłyśmy także, czy czarownice potrafią wyć jak wilkołaki i huczeć niczym sowy...Potrafią!
W tak zwanym międzyczasie na stole pojawiły się ciasteczkowe palce czarownicy, żelkowe sztuczne szczęki i chipsy jakoś nie z tej bajki, ale cieszyły się niemniejszym powodzeniem...
Po dwóch godzinach upiornych swawoli czarodziejska brać udała się na zasłużony odpoczynek.
Zabawa była po pachy i już myślimy o kolejnych!
Wszystkim uczestnikom bardzo dziękujemy za przybycie i świetną atmosferę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz